Międzynarodowy portal znajomości

Čeština (Česká republika)English (United Kingdom)Polski (Polska)

O czym rozmawiać z dziewczyną po zagadnięciu do niej?

Chłopcy dość często pytają: zagadnąłem dziewczynę, ale nie miałem z nią o czym dalej mówić. Co mam mówić po zagadnięciu?

O czym rozmawiać z dziewczyną? Szczerość i prostota

Osobiście daję pierwszeństwo zwyczajnej szczerości i bezpośredniej prostej drodze, która właśnie w tych sytuacjach najlepiej się sprawdza. Znalazłem w internecie instrukcje, jak to przy nawiązywaniu znajomości trzeba sobie najpierw przygotować jakąś historyjkę lub nawet jakieś schemat postępowania. Opowiadanie wymyślonych historyjek mnie osobiście nie odpowiada i przygotowywanie wcześniej jakichś ekstra pomysłów nie uważam za dobre rozwiązanie. Głównie trzeba mieć odpowiedni nastrój. Chłopiec nieśmiały niekiedy w ogóle nie wie co ma powiedzieć, więc przyda mu się mała pomoc.

Tak czy owak

jeśli naprawdę nie wiem (często dlatego, że jestem nerwowy, zmęczony) stosuję tzw. przynęty. Zagadnę dziewczynę i mówię do niej tak długo, aż z niej coś wyjdzie. Tych pierwszych kilka zdań należy do mnie. Oczywistym jest, że dziewczyna od razu nie powiesi mi się na szyi po tym, jak jej powiem "cześć, podobasz mi się" i że natychmiast zacznie ze mną otwarcie rozmawiać. Mówię do niej tak długo, dopóki nie dostanę zwrotnej reakcji, zanim dziewczyna czegokolwiek nie powie. Wtedy próbuję się tego chwycić. A o czym jest ten mój pierwszy monolog? Pierwsze słowa opisują to, co właśnie w tej chwili robię.

Zacznę rozmowę tak, że np. na ulicy wypowiem piękne, zwięzłe zdanie "cześć, podobasz mi się" i już dalej nawijam, gdzie idę, po co, gdzie chodzę zazwyczaj ... Jeśli dziewczyna ciągle nie załapuje (nie zacznie sama od siebie o czymś mówić), to po prostu stawiam pytanie, gdzie ona idzie itd. Wydaje mi się ważne powiedzieć coś samemu i dopiero potem zadawać pytania. Czyli nie zaczynać od przesłuchania, tylko zdradzić coś o sobie, i nawet kiedy ona sama nie zareaguje, to zapytać się co ona o tym myśli itd.

Należy podtrzymywać rozmowę za wszelką cenę

Jakiekolwiek przesadzone reguły są do niczego, zostawmy je w spokoju, główne to zacząć zagadywać dziewczynę. Jeszcze nikt się z kimś nie zapoznał metodą na rozmyślanie. Zatem zagadnąć i zapominając o wszystkim prowadzić rozmowę za wszelką cenę, wydostać z niej jak najwięcej słów, choćby po to, aby mieć jak największe doświadczenie na przyszłość. Ewentualnie oczywiście natychmiastowa randka, telefon, seks, małżeństwo, dzieci. Haha.

Nigdy nie wybiegaj do przodu

Także bez sensu jest pożegnać się z dziewczyną po chwili rozmowy. Jak nie masz co powiedzieć, to możesz zwyczajnie stać. Odejść może zawsze ona, dlaczego miałbyś to zrobić ty. Prawie już o tym zapomniałem, ale kiedyś ja sam podtrzymywałem rozmowę maksymalnie długo, po prostu stałem jak idiota i nieskończenie długo gapiłem się.

Zróbcie sobie test, jak długo można podczas rozmowy milczeć. Będziecie zaskoczeni, jak mało słów wystarczy powiedzieć i ile ciszy może być w rozmowie. Wielu ludzi ma wrażenie, że musi o czymś nieustannie mówić. Nie trzeba w ogóle niczego. Rozmowę można prowadzić w rożnym tempie. Niekiedy wystarczy tylko tak stać naprzeciw siebie, od czasu do czasu coś powiedzieć i cieszyć się pięknym dniem. Do zapoznania się każdy dzień jest dobry.

Serwis wykorzystuje pliki cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie można znaleźć w Polityce Plików Cookie